piątek, 28 marca 2014

biżu

tym razem biżuteria nie przekombinowana, zwykłe 4 sznurki w żywych kolorach
i przywieszki mówiące o tym co kocham;)
żałuje że nie znalazłam jeszcze takiej która mówiłaby o scrapbookingu, 
jakbyście coś słyszały dajcie znać to sobie dopnę!:p


bransoletka stworzona na wyzwanie w Art piaskownicy
koniecznie tam zerknijcie!

czwartek, 27 marca 2014

szaro nie buro

lubię szarpać, drzeć a ostatnio i tuszować!! 
do tego stopnia lubię że że targam szarpie i tuszuje ostatnio wszystko;p
ale chyba nie ma tragedii??


kartka jest liftem pracy Klaudii Kszp
strach było brać się w ogóle za jej twórczość!
ale już po strachu!

zgłaszam na wyzwanie do Diabelskiego młyna


hour by hour

mój zwykły dzień wygląda nieco inaczej
ale na L4 wygląda tak:

ja nie idę do pracy, on tak,
ja wstaje, on śpi... 
w nagrodę za dobre śniadanie
szybkie craft zakupy w pobliskiej hurtowni
z podwózka w dwie strony ;-)

kawa i szydełkowanie ;)

kilka chwil dla dłoni, trzeba coś tymi łapskami zrobić w końcu!

muzyka!! (żyje w bardzo akustycznym świecie)
i można zacząć działać w  DIY studiu ;p

i tak jest nieźle;p

i sesja z łobuzem
bo po co sprzątać!

obiad w międzyczasie

świeże powietrze i trochę słońca
nie wiele mi trzeba!

wyjazd do krawcowej

w drodze do domku!

tea time i fachowa opieka mojego osobistego fizjoterapeuty

marcowy okres jest dla nas ciężki,
 psicho chyba ma ochotę na marcowe harce i ciągle wyje
a uwierzcie mi że wyć potrafi głośno, zwłaszcza nocą ;(

zaczęłam przeglądać najlepsze ujęcia z każdej godziny
i układać w całość

wiem że z lekami się nie miesza
ale lampka wina...?

shower

bedtime
polecam wam tą zabawę serdecznie!
pewnie jak wrócę za jakiś czas do tego będzie mi miło się wspominało :)
odsyłam was zatem do Antilight
która przyczyniła się do powstania mojej godziny za godziną :)

środa, 26 marca 2014

klasycznie

plus mojego L4 jest taki, że po pierwsze odpoczywam 
a po drugie mam dużo czasu tylko na tworzenie... 
czasami bywa że siadam z rana i kończę nocą... 
właściwie odkąd choroba poluzowała to wszystkie moje dni wyglądają bardzo twórczo. 
Właściwie to nawet nie sprzątam wszystkich sprzętów z biurka
 tylko układam by było chociaż trochę porządku ;) 
Bo jak myślę sami wiecie, twórczy chaos robi się już przy przygotowaniach ;) 

ale do rzeczy
mam dla was kartkę w stonowanych kolorach 
przełamanych różem
kwiatuchy kleiłam sama

muszę nieskromnie powiedzieć że bardzo ją lubię :)




zgłaszam na wyzwania:

2. tu (craft bar)

3. i tu



wtorek, 25 marca 2014

parawanik

czekałam z parawanem i czekałam aż zrobię dobre zdjęcie
ale poddałam się...

samo zrobienie parawaniku w porównaniu do zrobienia mu dobrego zdjęcia to pikuś
i szczerze nie wiem jak Encza to ogarnia ;-)

a może po prostu przerasta mnie mój perfekcjonizm w takich kwestiach...
no ale...
jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma!





poniedziałek, 24 marca 2014

przyszła wiosna! 
czas na zmiany 
a więc postanowiłyśmy z fabryką makeupu wykonać kilka metamorfoz 
gdybyście chciały obejrzeć wszystkie efekty, zapraszam tutaj
i również na mojego fotograficznego facebooka

ja tymczasem wrzucam kilka zdjęć dziewczyny która
zrobiła na mnie największe wrażenie :)







niedziela, 23 marca 2014

żurnal podróżny

Najpierw myślałam że nie dam rady z tą paletą...
a potem nie umiałam przestać tworzyć!


kiedyś, na początku, początku mojej scrapowej drogi 
stworzyłam notes, ale teraz wydawał mi się średni... 
porzucając sentymenty, postanowiłam go sobie przerobić
i mam podróżny żurnal




no więc leci na wyzwanie w piaskownicy :)

sobota, 22 marca 2014

Celebruj chwile

No więc, nie wiem o czym myślałam ale czytałam zasady wyzwania kilka razy i naprawdę nie zarejestrowałam że ma być LO... swoją muzyczną, winylową pracę przerobiłam w już nie całe 30min, wkleiłam co miałam i udekorowałam dodatkowo na scrapie 
i oto jeszcze raz w nowej odsłonie moja praca ;)




To LO podoba mi się nawet bardziej niż pierwotna wersja, którą wystawiłam... i usunęłam;p

wybaczcie mi moje roztrzepanie;p 
zgłaszam do dziewczyn z Art-piaskownicy

piątek, 21 marca 2014

komoda z kartonów

A dziś mam dla was coś innego, od czasu do czasu bowiem zamawiam sobie pudełka shiny (polecam)
postanowiłam ich nie marnować i zrobić z nich coś przydatnego... przeglądając internet wpadłam na zdjęcie szafeczki z kartoników ;-) nie mogłam jej nie mieć...

moja komoda jest bardzo retro ale myślę że przy tym nie traci wcale na kobiecym wyglądzie:




moje zdjęcia ostatnio mnie dobijają, są albo zbyt ciemne bo robię je za późno 
albo zbyt jasne bo wali słońcem
jak to mówią, jak nie urok to ...
pora pomyśleć o jakimś namiocie!

i jak?
podoba się??

zgłaszam na wyzwanie tu:
i tu: